Telewizyjne reklamy kierowane do mam dzieci w wieku szkolnym próbują przeforsować swój obraz idealnego śniadania – kromka białego pieczywa posmarowana kremem orzechowym i szklanka soku pomarańczowego. Z kartonu, a jakże!

To nie jest zdrowe śniadanie. To tłusta, słodka, chemiczna bomba. I choć nie masz czasu,  choć zasypiasz na stojąco, marzysz o masażu i kieliszku wina wieczorem, spróbuj, zmuś się, wstań i zrób swojemu dziecku coś, czym bez wyrzutów sumienia posmarujesz porannego tosta.

Jeśli szukasz czegoś innego niż dżem czy tradycyjne konfitury, bardzo polecam Ci powidła śliwkowe z kakao i czekoladą. Jeśli Twoje dziecko ma alergię lub nie chcesz aby jadło czekoladę, możesz ją pominąć, powidła i tak będą smaczne. A jeśli prowadzisz super-zdrową kuchnię, kakao zastąp karobem.

Nutella ze śliwek – pyszne, domowe, aromatyczne i tak esencjonalne smarowidło, że nie musisz zjadać od razu całego słoika – wystarczy jedna-dwie łyżki do owsianki czy naleśnika. Po prostu pyszne!

Składniki (na kilka “dżemowych” słoiczków):

2 kg śliwek węgierek (dojrzałych, waga bez pestek)
400 g cukru (jeśli lubicie słodkie, dodajcie nieco więcej np. 500 g)
2 tabliczki gorzkiej czekolady (w zasadzie to wystarczy 1 tabliczka, ale ja lubię mocno czekoladowe)
4 łyżki kakao/karobu
opcjonalnie: domowy cukier waniliowy lub cynamon – ja pominęłam, żeby mi nic nie zakłócało smaku śliwek i czekolady 🙂

Przygotowanie:
1. Śliwki bez pestek wsypujemy do garnka, najlepiej z grubym dnem (może być też duża patelnia) i zasypujemy cukrem. Gotujemy  na małym ogniu do momentu aż śliwki się rozpadną. Od czasu do czasu mieszamy. Masę blendujemy na gładko (nie przecieram jej przez sito bo dzięki śliwkowym skórkom powidła będą bardziej aromatyczne i sztywniejsze).
2. Gładką śliwkową masę stawiamy z powrotem na małym ogniu, często mieszamy. Uwaga: gotowanie powideł trwa – ja spędziłam prawie 2 godziny nad garem. Jeśli śliwki są bardzo soczyste i mają delikatną cienką skórkę, gotowanie potrwa dłużej (więcej wody musi odparować). Gdy powidła zaczną gęstnieć, dorzucamy pokruszoną czekoladę i kakao, mieszamy do uzyskania gładkiej konsystencji. gotujemy do momentu aż uznamy, że powidła są tak gęste jak chcemy. U mnie jest to gęstość typowej konfitury – nie “leje się” ale i nie trzyma się na łyżce jak galareta.
3. Gorące powidła przelewamy do czystych i suchych słoików. Zakręcamy i stawiamy słoiki do góry dnem.

Pasteryzacja
Jeśli chcecie je zapasteryzować by dotrwały do zimy, polecam pasteryzację “na sucho” – na blasze do pieczenia ciasta kładziemy ściereczkę, ustawiamy słoiki (nie mogą do siebie dotykać) i wstawiamy do zimnego piekarnika. Nastawiamy go na 120 stopni i “pieczemy” słoiki 40 minut. Czym większy słoik tym dłużej. U mnie są to małe słoiki 200 – 300 ml.

Gęstych powideł możemy używać jako zamiennika Nutelli. Jeśli wyjdą rzadsze – mogą posłużyć jako sos do lodów, deserów, gofrów czy naleśników.

Gotujesz sezonowo? Wypróbuj ratatuj z cukinii i pomidorów – szybkie, proste, sycące i zdrowe danie dla całej rodziny.

Jeśli wolisz zupykrem z pieczonej papryki – intensywnie czerwony, pachnący i sycący na pewno przypadnie Ci do gustu 🙂

Autorką przepisów jest blogerka kulinarna Mela Niedziela – prowadzi wegetariańskiego bloga z kuchnią sezonową.

czekosliwka4