Często mówi się, że im chudsza dziewczyna na co dzień, tym grubsza w ciąży. I odwrotnie: im pulchniejsza tym mniej przytyje w ciąży? Oczywiście nie jest to reguła, ale trywializując, można tak powiedzieć.

Należy tu podkreślić, że nie wolno się odchudzać w ciąży! Nigdy! W trakcie ciąży dieta powinna być urozmaicona i pokrywać zapotrzebowanie energetyczne, na makro (białka, tłuszcze, węglowodany) i mikroskładniki (witaminy, składniki mineralne) diety zarówno przyszłej mamy jak i jej dziecka.
Odchudzanie i/lub niedożywienie matki może prowadzić do wcześniactwa, niskiej masy urodzeniowej, wad centralnego układu nerwowego dziecka lub nawet w przypadkach skrajnych do śmierci.

Zatem jakie przyrosty masy ciała nie powinny nas niepokoić?

PRZEDE WSZYSTKIM: jest to bardzo indywidualne. Jeśli niepokoi cię tempo w jakim przybierasz na wadze, porozmawiaj o tym z lekarzem. Warto też porozmawiać z najbliższymi (mama, babcia, siostra), podpytać jak u nich to wyglądało.
Natomiast w teorii przybieranie na masie w ciąży wygląda to następująco:

Kobieta o prawidłowej masie ciała (sprzed ciąży) powinna przytyć 11-16 kg.

Kobieta, która przed ciąża miała niedowagę powinna jeszcze przed zajściem w ciąże wyrównać masę ciała do prawidłowej i dalej przybrać 11-16 kg. Zatem całkowity przyrost masy ciała będzie wynosić nawet około 20 kg i nie jest to coś, czym należy się na zapas martwić.

Kobiety z nadwagą lub otyłością powinny uważać i nie dać się ponieść wszystkim zachciankom. Zalecany przyrost masy ciała w takim wypadku to tylko 6-9 kg. Szczególnie dotyczy to pań, które mają cukrzycę ciążowa. Prawda jest taka, że wszystkie pacjentki otyłe i z cukrzycą powinny skierować się do wykwalifikowanego dietetyka, który ułoży indywidualny jadłospis dopasowany także do ewentualnego leczenia. Istnieją przypadki, kiedy takie pacjentki nie tyły wcale w ciąży, a dziecko spokojnie i prawidłowo się rozwijało. Natomiast należy pamiętać o regularności badań u lekarza i dietetyka.

Ja sama jestem w 26 tygodniu ciąży. Przytyłam do tej pory 8 kg. Chyba większość kobiet ciężko znosi przybieranie na masie. Mi samej też nie jest najłatwiej, ale jest to naturalna kolej rzeczy i o ile nie szalejemy, nie “jemy za dwoje”, to po urodzeniu dziecka nie powinno być problemów z pozbyciem się zbędnych kilogramów. Do tej pory obsesyjnie sprawdzałam wszystkie tabele i ważyłam się nawet kilka razy dziennie. Właśnie przebiłam moje maksimum życiowe i tym samym się poddałam 🙂

Autor tekstu: Ludmiła Podgórska, dietetyczka, windsurferka, aktualnie czeka na pierwsze dziecko