Jesteś ciekawa czy w ciąży można morsować? Jakie trzeba spełnić warunki? Czy lekarz pozwoliłby ci na taką aktywność? Sprawdź!

Zapraszam na ciekawą rozmowę z morsującą mamą – Martyną Gniadkowską, prowadzącą bloga odjechani.com.

Czy morsowanie jest dla każdego?
MG: Z doświadczenia wiemy, że sporo ludzi morsuje z różnorodnymi schorzeniami od problemów z krążeniem, przez cukrzycę, otyłość, po wszelakie alergie i mają się dobrze. Wiek również nie ogranicza – najstarsze morsy to osoby w okolicach 80-tki. Bezpiecznie jednak będzie skonsultować pomysł z lekarzem, gdy ma się problemy z układem krążenia, z sercem. Jeśli nie pozwoli – należy zmienić lekarza 😉
Czy można zacząć w każdym momencie i jak się przygotować?
MG: Tak, można zacząć w każdym momencie. Osobiście nie polecam przygotowań w postaci wcześniejszych zimnych pryszniców, bo wejście do zimnej wody paradoksalnie jest przyjemniejsze niż zimny prysznic.

Słyszałam opinię, że morsowanie nie jest dla chudzielców?

MG: Nie sądzę, aby ilość tłuszczu miała większy wpływ na morsowanie. Wiele jest szczupłych morsujących kobiet i reagują podobnie jak ci, którzy tego tłuszczyku mają więcej. Na pewno wszystkie badania powinny być w porządku i ciąża powinna przebiegać prawidłowo, aby w ogóle myśleć o morsowaniu w ciąży. Poza tym sam fakt wcześniejszego morsowania jest istotny – doskonale wiemy, jak organizm reaguje na zimną wodę.
Czy morsowanie w ciąży różni się od tego przed?
MG: Przed i po ciąży zdarza się, że przebywam w wodzie nawet do 20 minut. W ciąży były to dwie, trzy minuty, nie dłużej.
Skąd czerpała pani wiedzę na temat morsowania w ciąży?
MG: Nie ma takiej wiedzy, którą można polecić jako “pewniak”. Wiele Rosjanek morsuje w ciąży i mają się dobrze. Mimo, że nie ma badań na ten temat, krzywdy ani sobie ani dziecku nie zrobiły, skoro nadal jest to polecane. “Zielone światło” od mojej ginekolog było ostatecznym bodźcem do podjęcia decyzji o morsowaniu w ciąży.
Ile w ciąży powinno się przebywać w wodzie i w jakich max temperaturach? Czy są to kwestie indywidualne?
MG: Temperatura nie ma znaczenia – woda nie będzie zimniejsza niż 0 stopni 😉 Jak wspomniałam, ja przebywałam do trzech minut i wolałam nie ryzykować dłuższymi kąpielami. Nikt nie jest w stanie wyznaczyć limitu, po przekroczeniu którego spadłaby temperatura wód płodowych.

Jakie były korzyści z morsowania w ciąży?
MG: Układ odpornościowy kobiet w ciąży jest mocno przeciążony, przez co ciężarne są bardziej podatne na choroby i przeziębienia. Ja w ciąży przeziębiłam się równe “0” razy. Ponadto córka, aktualnie prawie dwuletnia, ani razu nie chorowała. Uważam, że jej układ odpornościowy może być przynajmniej częściowo wynikiem mojego morsowania w ciąży.

Czy były jakieś zagrożenia?
MG: Gdyby były, nie morsowałabym 😉 Przed ciążą morsowałam kilka lat i wiedziałam, jak mój organizm reaguje, wiedziałam, jak morsować, aby nie doznawać szoku, który towarzyszy początkującym morsom. Długie kąpiele w zimnej wodzie mogłyby skutkować wychłodzeniem organizmu, zaś chwilowa kąpiel nie ma szans, aby wpłynęła na temperaturę wód płodowych, w których bezpośrednio przebywa dziecko. Ani ja, ani moja ginekolog nie znalazła medycznych powodów, dla których miałabym się nie kąpać. Osobiście jednak nikogo nie zachęcam (ani nie zniechęcam). Morsowanie w ciąży, dopóki nie zostanie poparte badaniami, powinno być decyzją wyłącznie rodziców dziecka.

Z jaką ekstremalną opinią spotkała się pani morsując w ciąży.
MG: Komentarze bezpośrednie były całkiem delikatne, ale te w “mądrych internetach” – zdarzały się nawet wulgarne. Polacy nierzadko są ekspertami w każdej dziedzinie, a przede wszystkim w tych, których osobiście nigdy nie doświadczali.

Czy miało to jakieś potwierdzenie w rzeczywistości?
MG: Oczywiście, że nie. Zdrowie córki i moje jest zaprzeczeniem wszystkich negatywnych komentarzy.

Kiedy ostatni raz weszła pani w ciąży do lodowatej wody? Były jakieś przesłanki aby skończyć morsowanie?
MG: Koniec ósmego miesiąca. Ze względów medycznych rodziłam przez planowane wcześniej cesarskie cięcie. Jest mnóstwo ćwiczeń, które przyśpieszają poród, a nie wiadomo, czy morsowanie nie jest jednym z nich. Wolałam nie ryzykować.

Jak morsowanie w ciąży wpływa na zdrowie mamy po ciąży?
MG: Kilka miesięcy morsowania w ciąży daje kopa układowi odpornościowemu. Po porodzie organizm kobiety jest osłabiony, więc sprawny układ odpornościowy jest bardzo pożądany.

Czy lepsza odporność dotyczy też dziecka. Czy są jakieś statystyki?
MG: Nie ma badań, ale są przesłanki. Dzieci morsujących w ciąży kobiet nie chorują w pierwszych miesiącach, latach życia, co potwierdza zarówno moja córka, jak i kilkoro dzieci innych morsujących kobiet, które znam.

Czy wasze dziecko już morsowało z rodzicami? Jeśli tak to w jakim wieku i jak było:)?
MG: Na razie były to pojedyncze incydenty i ma się dobrze 🙂 Powoli wprowadzamy ją do morsowania – chcemy ją tym zarazić, a nie zniechęcić.

Czy morsowanie rodziców z dzieckiem to frajda dla dziecka?
MG: Zależy od dziecka. Coraz więcej rodziców morsujących chce, aby ich dzieci również morsowały. Morsowanie ma przede wszystkim sprawiać przyjemność – jeśli dziecko nie ma ochoty morsować – nie zaciągamy go siłę, bo wyłącznie zrazimy dziecko do morsowania.

Czy zgłaszały się do pani inne kobiety chcące morsować w ciąży?
MG: Tak. Odkąd piszę o tym na łamach swojego bloga,coraz więcej kobiet zgłasza się do mnie w tej sprawie, dziękując za “wytorowanie” drogi 🙂

Dziękuje za rozmowę!

Zapraszam też na film prosto z przerębla z mamą w siódmym miesiącu ciąży! Zobaczcie jak to wygląda w wykonaniu Magdy;)!!!!!

fot: Martyna Gniadkowska

fot: Martyna Gniadkowska