Jeśli tak jak ja lubisz nabiał, a z pośród szerokiej gamy jego rodzajów szczególnym „uwielbieniem” obdarzasz wszelakie rodzaje serów zastanawiasz się pewnie jak to z nimi jest w diecie w ciąży. Czy można jeść każde z serów? Które są dla nas najlepsze a które niewskazane?

Nabiał w diecie przyszłej mamy to ważny element, który jest źródłem białka, wapnia oraz witaminy D i A. Zaleca się by przyszła mam spożywała mleko i jego przetwory w ilości 3 porcji na dobę. Co oznacza 1 porcja? To na przykład:

  • szklanka mleka
  • szklanka maślanki czy kefiru,
  • 50g białego sera
  • 2 małe plasterki sera „żółtego”

Czy każdy rodzaj nabiału jest wskazany w diecie w czasie ciąży?

Okazuje się że NIE. Przy wyborze produktów mlecznych w czasie ciąży trzeba przede wszystkim zwrócić uwagę na to, jaki rodzaj mleko zawiera. Jeśli jest to produkt przygotowany z mleka pasteryzowanego śmiało może się znaleźć w diecie. Należą do nich np. napoje mleczne fermentowane np. jogurt, kefir czy maślanka oraz niektóre sery. Natomiast jeśli zawiera mleko które nie zostało poddane pasteryzacji powinniśmy z niego zrezygnować.

Dlaczego nie powinniśmy wybierać serów z mleka niepasteryzowanego?

W czasie ciąży potencjalnym i największym zagrożeniem są wszelkiego rodzaju zakażenia i infekcje drobnoustrojami. Do najpowszechniejszych należy toksoplazmoza oraz zakażenie bakterią liserią. Kobiety w ciąży są około 20 razy bardziej podatne na listeriozę. A należy wiedzieć, że choroba ta jest przenoszona do płodu przez łożysko często nawet kiedy u mamy nie ma żadnych objawów. Zagrożeniami wynikającymi z tej infekcji jest przedwczesny porób, poronienia i powikłania zdrowotne u dziecka.

Moje pacjentki, przyszłe mamy często pytają mnie to w takim razie jakie sery mogą wybrać.

Bezpiecznymi serami które za produkowane z mleka poddanego pasteryzacji i nie stanowią potencjalnego źródła drobnoustrojów są:

  • Sery twarde takie jak: Cheddar, Cheshire, Derby, Double Gloucester, Edamski, Ementaler, Angielski cheddar z koziego sera, Gouda, Gruyere, Halloumi, Havarti, Jarlsberg, Lancashire, Orkney, Paneer, Parmezan, Pecorino (twarde), Provolone.
  • Feta, który produkowany jest z mleka poddanego pasteryzacji lub mikrofiltracji. Zapewnia to bezpieczeństwo mikrobiologiczne. Jednak kobieta w ciąży nie powinna spożywać zbyt często tego sera ze względu na dużą zawartość soli, której nadmiar może przyczyniać się do powstawania obrzęków.
  • Sery twarogowe
  • Ser typu mozarella, ricotta to można je spożywać, jeśli są z mleka pasteryzowanego a taką informacje zawsze znajdziemy na opakowaniu w składzie produktu.

Sery pleśniowe w ciąży – tak czy nie?

Obecnie w sklepach znaczna część dostępnych serów jest z mleka poddanego pasteryzacji. Jednak jeśli chodzi o sery pleśniowe, trzeba brać pod uwagę nie tylko z jakiego są one mleka wytwarzane, ale również obrastającą je pleśń. Narastanie pleśni nie jest w pełni kontrolowane i nie ma badań mówiących o ich bezpiecznym spożywaniu w okresie ciąży, dlatego nie polecam ich spożywania.

Do serów tych serów należą:

  • Sery z przerostami pleśniowymi (np. niebieskiej pleśni), np. Bergader, Bleu d’Auvergne, niebieski Wensleydale, niebieski Shropshire, Dolcelatte, Gorgonzola, Roncal, Roquefort.
  • Miękkie sery dojrzewające, takie jak : Brie, niebieski Brie, Cambozola, Camembert, Chaumes, Chevre.

Zawsze zanim włożymy do koszyka wybrany przez nas ser, sprawdźmy w składzie z jakiego jest mleka.

Zobacz również:

Sushi w ciąży – tak czy nie?

Składniki odżywcze w czasie ciąży

Dieta a optymalizacja płodności