Sezon nowalijkowy – doczekaliśmy się! 🙂 Po długim okresie zimowym, gdy w sklepach brakowało dobrych świeżych warzyw przyszedł czas na polskie nowalijki.

W moim domu jak tylko pojawią się młoda botwinka czy rzodkiewki to znak, że wskakujemy na rowery i gnamy na targ po koszyk pełen wspaniałości.

Czym są nowalijki?

Nowalijki to młode warzywa ukazujące się po raz pierwszy w sezonie. Do nowalijek zaliczamy:
 Sałaty
 Dymkę
 Rzodkiewki
 Młodą marchewkę
 Ogórek
 Natkę pietruszki
 Młodą kapustę
 Botwinkę
 Pomidory

Zanim wybierzemy się po nowalijkowe cuda ziemi warto wiedzieć kilka rzeczy.

 Bardzo wczesne warzywa są uprawiane w szklarniach lub pod folią, gdzie mają zapewnione wieczne lato, a więc dużo ciepła potrzebnego do wzrostu.
 Zawartość witamin i minerałów we wczesnych warzywach jest bardzo zbliżona do warzyw w szczycie ich sezonu. Niewielkie różnice dotyczą witaminy C, co jest związane z mniejszym nasłonecznieniem.

Trochę inaczej wygląda sprawa smaku, dużo osób zauważa że nowalijkowe warzywa są mniej smaczne. Wiąże się to właśnie z mniejszym udziałem światła słonecznego, które wpływa na wytwarzanie cukrów i związków zapachowych w warzywie.

 Nowalijki to bardzo wczesne młode warzywa. Często zbierane, gdy śnieg leży jeszcze na ziemi. Oznacza to, że jeśli gleba została spryskana pestycydami i nawozami, to ich ilość w tak wczesnym czasie zbioru jest duża, zarówno w glebie, jak i w pięknym warzywku. Pestycydy są
dla nas szkodliwe, nie jesteśmy wstanie ich strawić i wydalić w pełni, dlatego należy się ich wystrzegać.

 Warzywa liściaste, takie jak sałaty, bardzo łatwo chłoną metale ciężkie. A na nie nie pomoże żadne mycie. Metale ciężkie tak jak pestycydy są niezmiernie trudne do usunięcia przez nasz organizm i odkładają się w naszym ciele na całe lata.

Jeśli tak jak ja uwielbiacie na obiad botwinkę czy marzycie całą zimę o kanapce w rzodkiewką, to koszyki w dłoń i na wyprawę po wczesno – wiosenne warzywa!

 Ale pamiętajcie to jest ten czas, żeby sięgnąć po warzywa z dobrego sprawdzonego źródła, najlepiej z gospodarstwa ekologicznego. Bo
przecież chcemy się najeść bomby witaminowej, a nie pestycydowej, pełnej metali ciężkich.

Zobacz również:

Żelazna dama – koktajl na niedobory żelaza

Wiosenna dawka witamin a przesilenie

Syndrom wiosennego zmęczenia – co możesz z tym zrobić?

11 „zapominajek” na powrót do formy