Katarzyna Gurbacka – nasza zaprzyjaźniona dietetyk i promotor zdrowego odżywiania, twierdzi, że jej przepis na dietę to pewnik, nawet jeśli masz niedoczynność tarczycy, cukrzycę, problemy hormonalne czy inne dolegliwości. Jednak czasem jest tak, że waga zatrzyma się zanim osiągniemy nasz cel, bo na naszej drodze do szczupłej sylwetki pojawiają się problemy…

Oto 3 pierwsze powody, które blokują odchudzanie:

1. Spadek wagi nie jest procesem liniowym.

Co oznacza, że raz waga idzie w dół, a raz w górę. Tracisz tłuszcz i chudniesz codziennie, ale nie jesteś tego do końca świadoma. Denerwujesz się i tracisz motywację, kiedy tylko waga wzrasta. Częstym błędem jest to, że ważymy się codziennie. Pewnie zauważyłaś, że raz ważysz mniej, a czasem więcej, a wtedy masz stres i boisz się, że dieta nie działa. Nie martw się, bo to zupełnie normalne. W pierwszym tygodniu zazwyczaj tracimy najwięcej, ale jest to woda, po tej fazie zaczynamy dopiero tracić tłuszcz.

Aby na 100% upewnić się, że chudniesz i tracisz tłuszcz, najlepiej nie używać wagi (jest to mały kłamca, który -przepraszam za słowo – mnie osobiście wkurza). Użyj centymetra i mierz obwody ciała i też nie codziennie, tylko raz, dwa razy na miesiąc. Innym wiarygodnym miernikiem są ubrania, jeśli są luźniejsze, to znaczy, że chudniesz, a Ty jesteś na dobrej drodze. Pamiętaj, nie słuchaj wagi!

2. Nadal jesz zbyt dużo węglowodanów.

Niektóre osoby są bardziej „wrażliwe” na węglowodany. To znaczy, że nawet jeśli ograniczą ich spożywanie, waga nie spada tak szybko jak powinna. Wówczas najlepszym wyjściem jest ograniczenie ich ilości do 60 gramów dziennie. Należy także wyeliminować z diety większość owoców. Można jeść, np. jagody, truskawki, poziomki, borówki czy maliny w ilości pół szklanki na dzień. Owoce należy zastąpić zielonymi warzywami liściastymi, np. sałatą.

3. Nie jesz prawdziwego jedzenia!

Proszę nie zrozum mnie źle, ale nieświadomie wybierasz nieodpowiednie produkty. Ograniczenie węglowodanów to nie tylko niejedzenie makaronu, chleba czy ziemniaków. Trzeba jeść prawdziwe, nieprzetworzone produkty. Wyrzuć do kosza wszystkie produkty 0% tłuszczu, light, margaryny, wszystkie gotowe produkty, serki, jogurty owocowe czy smakową wodę mineralną. Nie kupuj gotowych wędlin, zup i inny dań.

4. Jesz zbyt dużo produktów nabiałowych.

Jedną z przyczyn, przez którą waga nie spada, tak jak byśmy tego chciały, jest nabiał. Niektóre produkty mleczarskie mimo niskiej zawartości węglowodanów, mają sporą zawartość białka, które może podnieść poziom insuliny we krwi. W takiej sytuacji zamiast tracić tłuszcz, nasz organizm go magazynuje. Staramy się schudnąć, jemy jogurciki i nic więcej, a waga ani drgnie…

Spróbuj wyeliminować mleko, jogurty, serki i śmietanki. Możesz jeść jednak masło, ponieważ ma ono niską zawartość białka i laktozy.

5. Używasz zbyt dużo słodzików.

Dodajesz je do kawy, herbaty czy deserów. Tymczasem, co prawda mają one zero kalorii, ale też pobudzają apetyt i jesteśmy ciągle głodne. W kilku badaniach wykazano, że sztuczne słodziki wzmagają apetyt, przez co jemy więcej kalorii. Jeśli chcesz schudnąć i idzie ci to słabo, spróbuj wyeliminować lub ograniczyć spożywanie sztucznych słodzików.

6. Ciągle coś jesz.

Zdrowo, powinno się jeść 3-4 posiłki w ciągu dnia. Ponieważ jesteś na diecie, myślisz sobie, że jak zjesz jednego orzeszka, łyżeczkę jogurtu czy “gryza” bułki to nic się nie stanie. Otóż stanie się, przestaniesz chudnąć.

7. Oszukujesz!

Jeśli jesteś „twardzielką” i jesteś w stanie się kontrolować, to możesz zjeść raz na tydzień coś niezdrowego, np. kupną pizzę czy kawałek „wypasionego” ciasta. Jednak osobom, którym trudno się kontrolować lub są uzależnione od jedzenia, takie oszukiwanie przynosi więcej strat niż pożytku.

Te małe „grzeszki” z każdym zjedzonym kęsem niszczą cały twój wysiłek. Dlatego naprawdę nie warto… Jeśli w żaden sposób nie jesteś się w stanie kontrolować i po otworzeniu tabliczki czekolady pochłaniasz ją całą, wyrzuć wszystko co tuczy i nie kupuj więcej.

8. Masz wygórowane wymagania (nie przejmuj się jeśli tak masz, 90% odchudzających tak ma!)

Odchudzanie to maraton, a nie sprint, dlatego utrata tłuszczu wymaga czasu. W ciągu 2-3 tygodni nie można zgubić kilogramów nagromadzonych przez lata. Cel realny to utrata 1-2 kg na tydzień w zależności od nadwagi. Im więcej, tym waga spada szybciej. Poza tym, każdy z nas chudnie w innym tempie, jedni szybciej, drudzy wolniej, dlatego nie oglądaj się na koleżanki, znajdź swoje własne tempo odchudzania.

9. Jesteś w ciągłym stresie.

Stres nie jest dobry ani dla zdrowia, ani dla odchudzania. W czasie stresu wytwarza się kortyzol, hormon stresu, a Twoje ciało myśli „walcz albo uciekaj”. Wysoki poziom kortyzolu, wzmaga Twój apetyt, szczególnie na niezdrowe jedzenie (batony, drożdżówki, fast foody), które organizm może szybko wykorzystać jako paliwo na wypadek ucieczki albo walki.

Znajdź sposób na rozładowanie napięcia i stresów. Na mnie zawsze działa ruch na świeżym powietrzu i czytanie książek (żadnych wiadomości czy Facebooka). Te 9 przeszkód blokuje twoje odchudzanie i zdrowe odżywianie.
Pamiętaj proszę, że to ty decydujesz, co, kiedy i ile jesz!

Więcej na: www.gurbacka.pl