Jak sobie poradzić z przemożnym apetytem na słodkości? Dlaczego po porodzie wydawało mi się, że nie mogę żyć bez słodkiego smaku? Jak schudnąć, jeśli ciągle chce mi się słodyczy?! Odpowiedź znalazłyśmy w poradach kuchni Dalekiego Wschodu.

Okazuje się, że podczas karmienia, jeszcze bardziej niż w ciąży, potrzebujemy słodkości, bo pobudzają one wytwarzanie mleka. Nasze ciało domaga się czegoś słodkiego, ponieważ wytraca energię podczas karmienia (jasną stroną tego procesu jest utrata wagi w okresie karmienia). Dziecko odżywia się kosztem naszych sił, a kradnący nam energię biały cukier tylko nasila ten proces. Aby wyrównać jej niedobory, należy spożywać jedzenie bogate właśnie w energię.

Co zatem jeść?

Potrzebę “cukru“ złagodzą słodkie dania z kaszy jaglanej, kukurydzianej i owoców, kompoty z odrobiną miodu, domowy budyń i własnoręcznie robione ciasta z brązowym cukrem. Potrzebujemy też energii, a to mięso jest jej ważnym źródłem. Idealne na obiad lub kolację będą małe ilości indyka, kury lub wołowiny z warzywami, orzechami i ryżem (brązowym!). Pamiętajcie o zupach! Są lekkostrawne i dostarczają organizmowi niezbędnych płynów. Tu do wyboru – zupy mięsne, warzywne lub rybne.

Wegetarianki powinny spożywać głównie posiłki gotowane: zupy, zboża, ziarna, warzywa, tofu, kompoty z niewielką ilością rozgrzewających przypraw tj. cynamon i mielone goździki, które też są naturalnym słodzikiem.

Tak na początek 🙂