Jestem zwolenniczką gotowania sezonowego – raczej nie robię sosów pomidorowych w środku zimy, bo przezroczyste pomidory z drugiego końca świata to nie jest produkt, którym chciałabym karmić siebie i swoje dziecko. To samo dotyczy np. truskawek – nie dekoruję nimi tortu w grudniu, nie zagryzam nimi sylwestrowego szampana – szkoda zdrowia. Teraz, w szczycie sezonu warzywno-owocowego, kiedy wszystko jest wyhodowane na miejscu, nie dość, że smakuje o niebo lepiej, to jeszcze kosztuje na prawdę niewiele: cukinia – 2 zł/kg (w zimie 13 zł/kg), kabaczek – to samo, papryka 3-5 zł/kg, pomidory – 3 zł. Gdy idę na bazar, biorę 20 zł i wracam z całą torbą warzyw. Potem nadchodzi refleksja – co ja z tym wszystkim zrobię 🙂
Zupa krem z pieczonych zielonych warzyw to prosta w przygotowaniu potrawa, którą można podać z ulubionymi dodatkami – ja posypałam ją delikatnym serem (typu włoskiego) i ziołami, ale równie dobrze będzie się komponowała z pikantnymi grzankami, jogurtem czy paluszkami serowymi.
Dodatkowym plusem zupy, jest jej cena – jeśli zrobimy ją w sezonie – koszt całego garnka zamknie się w kilku złotych.

Składniki:
1 spora zielona cukinia
2 zielone papryki
1 cebula
2 ząbki czosnku
świeże posiekane zioła (lub suszone np. prowansalskie)
2 łyżki oliwy z oliwek/oleju
sól, pieprz
1/2 łyżeczki zielonej pasty curry (niekoniecznie)
ser feta/twaróg/jogurt do podania

Przygotowanie:
1. Cukinię kroimy wzdłuż a potem na mniejsze kawałki.
2. Z papryki wyjmujemy gniazda nasienne i tak samo, kroimy na kawałki.
3. Cukinię, paprykę, przekrojoną na pół cebulę układamy na blasze do pieczenia (skórką do dołu), skrapiamy oliwą i pieczemy ok. 15 minut w temperaturze 180 stopni.
4. Upieczone warzywa wrzucamy do garnka, zalewamy wodą (tak by zakryła warzywa), dodajemy czosnek, pastę curry i gotujemy ok. 5-10 minut.
5. Gdy warzywa są miękkie, dodajemy posiekane zioła (lub suszone), mieszamy, blendujemy na gładki krem. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem, jeśli jest taka potrzeba.
6. Rozlewamy do miseczek, posypujemy serem/ polewamy jogurtem, zjadamy 🙂

Uwagi;
Pasta curry jest słono-ostra, bardzo intensywna w smaku. Jeśli ją dodamy, być może nie będzie trzeba już doprawiać zupy. Jeśli nie macie pasty curry, sól i pieprz + ew. łyżka sosu sojowego, też będą ok 🙂

Więcej moich zdrowych, wegetariańskich przepisów znajdziesz na moim blogu Mela Niedziela.

Smacznego!

krem cukiniowo-paprykowy2