Od miesięcy powtarzasz sobie w myślach, że chciałabyś się ruszyć, poprawić formę i na przykład zacząć biegać, ale cały czas jeszcze nie udało Ci się wyjść z domu? Zobacz jak się zmotywować i jak zrobić pierwsze kroki. Tym razem nie może się nie udać.

Zimą było za zimno, zbyt deszczowo, pochmurnie i nieprzyjaźnie. Poza tym przecież naprawdę nie miałaś czasu, bo tyle było pracy i obowiązków, a w domu kusił telewizor i kanapa… Jeśli to brzmi jak scenariusz z twojego życia to czas najwyższy wreszcie to zmienić! Dlaczego? Bo aktywność fizyczna na świeżym powietrzu zdecydowanie poprawia jakość życia, a regularne bieganie (i uprawianie wszelkiego sportu) wpływa doskonale nie tylko na formę, ale i na kondycję psychiczną! Jesteś zdecydowana?

Nie ma czegoś takiego jak brak czasu!

Nawał pracy i zajęć to najczęstsza wymówka jeśli chodzi o podejmowanie aktywności fizycznej. Tak – dobrze czytasz – WYMÓWKA. Bo tak na dobrą sprawę wystarczy Ci nawet 20 minut żeby się całkiem solidnie spocić! Oczywiście biegając 15 czy 20 minut dziennie nie przygotujesz się do maratonu, ale kto tu mówi o maratonach? Lepsze 15 minut aktywności niż nic. Pomyśl czy naprawdę nie masz ani chwilki w ciągu dnia? Nie masz? To wstań wcześniej, nie oglądaj telewizji, zrezygnuj z przeglądania facebooka – zastanów się co zabiera Ci czas i co drugi dzień z tego zrezygnuj. Wpisz półgodzinne bieganie w swój grafik i nie planuj nic zamiast sportu w tym czasie.

Pokonaj lenia

Przyznaj się sama przed sobą – niby byś poszła, ale strasznie Ci się nie chce. Jak pokonać lenistwo? Po pierwsze – nie myśl o tym, że Ci się nie chce. Brzmi banalnie? Wcale nie – czasem potrafimy pół popołudnia myśleć, że nie mamy siły, energii i naprawdę nie mamy ochoty się ruszać. Tutaj idealnie sprawdzi się podejście zadaniowe. Wpisałaś aktywność na swoją listę spraw do zrobienia? To nie myśl czy Ci się chce czy nie tylko ubieraj się w sportowe ciuchy jak nadejdzie czas. Zdziwisz się jak szybko Ci się zachce jak już zaczniesz się ruszać!

Bądź gotowa

Łatwo powiedzieć „pokonaj lenia”, nieco trudniej to zrobić. Żeby ułatwić sobie to zadanie warto przygotować się do sportowego zadania już na etapie planowania go w swoim dniu. Jeśli masz zamiar biegać rano – naszykuj całe ubranie i buty jeszcze wieczorem i połóż przy łóżku. Jeśli będziesz biegała po pracy najlepiej zrób to zanim wrócisz do domu (bo to właśnie wtedy lenistwo często wygrywa!). Zabierz ze sobą ubranie, przebierz się w pracy i ruszaj przed siebie! Jeszcze lepiej umów się z kimś na wspólne truchtanie. Trudniej Ci będzie zrezygnować jeśli będziesz wiedziała, że ktoś na Ciebie czeka.

Miej dobry plan

Nie ma chyba nic gorszego niż wyjście na pierwszy biegowy trening z założeniem, że będziesz biegać przez pół godziny/ godzinę (czy inne określone z góry zadanie, które… Cię przerasta). Łatwo się zniechęcić kiedy to czego się podejmujemy jest zbyt trudne dlatego powinnaś planować aktywność adekwatnie do swoich aktualnych możliwości. Celem nadrzędnym powinna być radość z tego co robisz, endorfiny buzujące w żyłach – po prostu dobre samopoczucie. Jeśli trening daje ci poczucie satysfakcji z dużo większą chęcią wyjdziesz na kolejny.

Porzuć maksymę „wszystko albo nic”

Zaplanowałaś sobie 30 minutowe bieganie, ale nie udało Ci się wyjść na czas i już wiesz, że nie zdążysz wykonać planu? Nie rezygnuj. Wyjdź na krócej, ale rusz się. Jeśli nie masz siły biec bez przerwy zrób marszobieg albo chociaż szybszy marsz. Liczy się fakt, że wyszłaś z domu, bo to dzięki regularności wyrabiasz w sobie nowy dobry nawyk.

Powodzenia!

Więcej o Katarzynie – biegającej mamie, zarażającej pozytywną energią i optymizmem przeczytasz w tym artykule.

Bieganie w ciąży: biegać czy nie biegać? Jeśli nadal masz dylemat, zajrzyj tutaj.

????????????????????????